Posty

Pseudonim

Po co mi nauka,
Gdy jestem tylko pseudointeligentem,
W pseudo inteligentnym świecie.

Po co mi iść na przeciw,
Skoro tak wygodnie jest się unosić,
Na fali tłumu.

Po co mi czas,
Kiedy tak uporczywie go marnuję,
Wypuszczając kółka z dymu,
I z każdym oddechem,
Tracąc kawałek siebie.

Po co mi słowa,
Skoro tak beztrosko
Rzygają nimi wszyscy,
Tak że wystarczy się nachylić,
By się znów ubrudzić.

I na co mi to,
Piekło miękkiego materaca,
Skoro już dawno zapomniałem,
Jak zasnąć.

Postwakacyjne powroty

Chciałem coś napisać, uszykowałem prawie stronę, ale nagle stwierdziłem, że mi się to w ogóle nie podoba i wszystko usunąłem. Póki co wrzucam więc tego prawie pustego posta, ale postaram się napisać coś w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że ktoś się stęsknił.
Pozdrawiam! Kemot

Lustro

Obraz

Poltergeist

No to ten, prawie wyrabiam normę. Ale za to tym razem może coś dłuższego, bo miałem całkiem przyzwoity sen. I rozmowę z czytelniczką!

W ciemnym pomieszczeniu panowała kompletna cisza. Byłoby to niemożliwe do zaobserwowania dla dowolnego człowieka, bo pokój należał do gatunku takich, które skrzypią każdą deską, gdy tylko ktoś wejdzie. Jednak teraz, jeszcze przez chwilę, trwał niezmącony spokój.        Pomieszczenie było średniej wielkości, kwadratowe i nie znajdowało się w nim nic, prócz kilku równomiernie rozmieszczonych kolumn, mających za zadanie podtrzymywać konstrukcję. Wyglądały jednak dość topornie, jakby ktoś wziął przypadkowe kłody drewna, z trudem podtrzymujące same siebie. Ściany były natomiast mozaiką cegieł, przetykanych przypadkowo rozmieszczonymi deskami, z jednymi, solidnie wyglądającymi drzwiami wykonanymi z dębu. Atmosferę dopełniała snująca się leniwie mgła, rozświetlona delikatnie jakimś nieziemskim światłem, nie posiadającym konkretnego źródła.        Cisza stopniow…

Nie próbuj

Nie próbuj mnie zrozumieć,
bo nie zrozumiesz, zbagatelizujesz.
powiesz, że jutro będzie lepiej
a ja osobiście dopilnuję
by było tak samo

Nie próbuj mnie zrozumieć,
bo sam nie rozumiem się wcale
nie wiem co pcha mnie w głąb
dalej

Nie próbuj mnie zrozumieć,
bo sam się rozumieć nie chcę
jest mi niedobrze
ale
pasuje mi to do image'u

Nie próbuj mnie zrozumieć,
bo nie zrozumiesz
albo co gorsza
zrozumiesz
i co mi wtedy kurwa zostanie

Płacząca krowa, szatańskie wyświetlenia i dywagacje nad sensem używania długich słów, które mają sprawić, że wypowiedź wygląda na bardziej inteligentną. I ironia na dobicie.

Obraz
Cześć! Zacznę trochę nie po kolei, bo od drugiego punktu tytułu (w sumie chyba trochę zbyt długiego [a to moje pierwsze podwójne wtrącenie w tym poście{nie wiem czemu, ale po prostu je uwielbiam!}]), czyli szatańskich wyświetleń tutaj sprawa jest prosta - w momencie pisania posta mam wyświetleń 6660, czyli jeszcze 6 i będzie ładny moment do świętowania. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim, którym chciałbym podziękować: dziękuję.        No dobra, teraz z tą krową. Wyświetliło mi się dzisiaj na fejsbuku coś takiego: Sooooo... Serio ludzie? Nie chcę wchodzić w dyskusję, czy zwierzęta mają uczucia, kochają i w ogóle, bo to dosyć temat rzeka i mnóstwo posiadaczy zwierząt domowych powie, że tak, sceptycy, że nie, naukowcy, że w sumie to tak do końca nie wiedzą (bo na tym opiera się nauka, w każdym razie takie wrażenia mam po pierwszych miesiącach studiów). Nie to jest jednak istotną dla mnie kwestią. Czy ta krowa naprawdę płacze, bo myśli, że jedzie na rzeź? Czy ta krowa w…

Kot